in English

Agnieszka Jacobson-Cielecka

Co Ty pleciesz? (2012)

DSC00283

Nie wiem, co było najpierw. Czy plecenie oznaczające plecionkarstwo czy plecenie (trzy po trzy) jako mowa pozbawiona początku i końca, wyraźnego celu i sensu. Podobnie się ciągną, monotonne i powtarzalne. Przypuszczam, że jednak pierwsze było plecione rzemiosło, którego monotonii towarzyszyły rozmowy, a kiedy się wyczerpały tematy, wówczas trzeba było zacząć od nowa i jeszcze raz, aż materia została utkana do końca. Nawet jeżeli tematem plecenia jest plotka, jej atrakcyjność w końcu przygasa, a historia zaczyna drugi i kolejny cykl.

Można więc powiedzieć, że plecenie jest czynnością równie pierwotną i podstawową jak mowa. To jedna z najstarszych technik rzemieślniczych, która może mieć zastosowanie w niemal każdej dziedzinie codziennego życia. Koszykarstwo i tkactwo. Pierwotne konstrukcje i ogrodzenia. Dekoracja. Na początku u podstaw plecionki była po prostu funkcja. Odkrywanie możliwości lokalnych, łatwych do pozyskania i obróbki materiałów. Potem, już na etapie okraszania plotki pojawiło się zdobnictwo. Sploty. Rytm plecenia, jak rytm opowieści. W końcu tę samą historię można opowiedzieć na wiele sposobów. Zdobnictwo prowadzi często do oszustwa. Zwłaszcza w architekturze plecionka często jest imitacją, fakturą, pustym, dekoracyjnym efektem. Naturalne wikliny, korzenie i pnącza często są zastępowane innymi tworzywami i wcale nie plecione. Kulturowo, we współczesnym pojęciu, tkanie czy plecenie ma także przeciwną do plecenia trzy po trzy, wartość mantry, powrotu do natury, tradycji, powrotu do siebie samego. Dawno już nie jest pierwszą potrzebą, która została zaspokojona przez przemysł. Ale projektanci coraz częściej szukają inspiracji i rozwiązań w zamierających rzemiosłach i pierwotnych tworzywach. Łączą technologie wysokie i niskie. Przemysł i rękodzieło. Szukają nowych znaczeń i nowych opowieści.

Wystawa w Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli prezentowała obiekty sztuki i wzornictwa, a także architekturę inspirowaną motywem plecionki. W osobnej sali pokazano słynne prace Władysława Wołkowskiego. Eseje zawarte w dwujęzycznym katalogu, a także warsztaty z koszykarzami z Rudnika nad Sanem zakorzeniły wystawę w lokalnym kontekście - tradycji plecionkarskich regionu dolnego Sanu.

DSC00306
DSC00334
DSC00269
DSC00340
DSC00330DSC00280
DSC00350